Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Gmina Lubaczów na Polish Day in Brussels. Proziaki, wianki i stroje ludowe zachwyciły gości
Featured

Gmina Lubaczów na Polish Day in Brussels. Proziaki, wianki i stroje ludowe zachwyciły gości

fot. Gmina Lubaczówfot. Gmina Lubaczów

W sobotę, w Parku Pięćdziesięciolecia w Brukseli, odbył się Polish Day in Brussels – wydarzenie wieńczące Polską Prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Tysiące osób odwiedziły festyn, który stał się okazją do promocji polskiej kultury, sztuki i kulinariów. Wśród licznych wystawców godnie zaprezentowało się Województwo Podkarpackie, a w jego imieniu – Samorząd Gminy Lubaczów.

Podkarpackie stoisko przyciągało uwagę nie tylko Polonii, ale także mieszkańców Belgii i turystów z całej Europy. Trzy strefy tematyczne – „Smaki Podkarpacia”, „Podkarpacka Dusza” i strefa wypoczynku – pozwalały gościom zanurzyć się w atmosferze regionu. Można było spróbować lokalnych przysmaków, takich jak proziaki przygotowywane przez Ulę Pukas z Zespołu Śpiewaczego Niespodzianka, a także skosztować serów, miodów i wypieków od podkarpackich producentów.

W strefie warsztatowej dużym zainteresowaniem cieszyły się zajęcia z rękodzieła – uczestnicy tworzyli wianki z ziół, ceramikę i drzeworyty. W przestrzeni relaksu rozbrzmiewała muzyka ludowa, a serdeczna atmosfera podkreślała gościnność Podkarpacia. Szczególną uwagę przyciągali Monika i Tomasz Jezuitowie z Zespołu Pieśni i Tańca „Kresy”, którzy występowali w tradycyjnych strojach lubaczowskich.

W wydarzeniu uczestniczył Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego Piotr Pilch. Główna scena gościła znane polskie zespoły – publiczność porwały występy „Mazowsza” i „Golec uOrkiestra”.

Dzięki aktywnemu udziałowi Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych i Gminy Lubaczów, Podkarpacie zostało przedstawione jako region żywych tradycji, pięknych krajobrazów i otwartych ludzi – miejsce, które warto odwiedzić i do którego chce się wracać.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0
Stop kłamstwom
Nie ma czegoś takiego jak tradycyjne stroje lubaczowskie! Skąd oni to wytrzasnęli?
2
Mosuek
Muszą jakoś przecież uzasadnić wycieczkę do Brukseli. Prosiaki i paru kolegów na wyjeździe to największy sukces polskiej prezydencji.
2
Jan
No paczcie ludzie jak to w tej niedobrej, biurokratycznej i lewicowej Brukseli uśmiechają się wieloletni członkowie i sympatycy prawa i sprawiedliwości . Nie boją się inżynierów, gwałtów nawet przejazdu przez Niemcy.
4
n
Pan Pilch w stolicy eurokołchozu.Koniec świata.
0

10000 Pozostało znaków