Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

teraz
jutro
Sobota, 22 sierpnia Marii, Filipa

Kąpiele siarczkowe a mikrobiom skóry. Co pokazują badania i czego jeszcze nie wiemy?

W Horyńcu-Zdroju kąpiele siarczkowo-siarkowodorowe zalecane są nawet przy chorobach skóry. Dotychczas uwagę skupiano głównie na składzie leczniczej wody. W ostatnich latach badacze zaczęli jednak sprawdzać także, co podczas takich zabiegów dzieje się z mikroorganizmami żyjącymi na skórze. Czy seria kąpieli może zmieniać mikrobiom i czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla efektów zabiegów? Badania z kilku europejskich uzdrowisk przynoszą pierwsze odpowiedzi, ale i kolejne pytania.

Kąpiele siarczkowe w Horyńcu-Zdroju. Co wiadomo o działaniu solanki siarczkowej na skórę?

Pytanie o działanie leczniczej wody ma bardzo lokalny wymiar. Uzdrowisko Horyniec-Zdrój wykorzystuje miejscową wodę siarczkowo-siarkowodorową oraz borowinę, a z zabiegów korzystają m.in. osoby z chorobami skóry.

Jedną z miejscowych wód leczniczych jest “Róża”. Według danych opublikowanych w projekcie Uzdrowiska Podkarpackie zawiera ona 49,60 mg/l siarkowodorów i jest wykorzystywana chociażby do kąpieli oraz ćwiczeń w basenie leczniczym. Obecność związków siarki jest tutaj istotna, bo to właśnie ich działanie na skórę od dawna interesuje badaczy.

W Polsce sprawdzano, czy miejscowa woda siarczkowa może mieć zastosowanie w leczeniu zmian skórnych związanych z łuszczycą. Maria Juszkiewicz-Borowiec, Grażyna Chodorowska oraz Dorota Wojnowska z lubelskiej Kliniki Dermatologii w pracy opublikowanej w 2005 roku w “Balneologii Polskiej” badały szampon leczniczy zawierający solankę siarczkową ze źródeł Buska–Solca.

W badaniu uczestniczyło 25 mężczyzn z nasilonymi zmianami łuszczycowymi na skórze głowy. Najpierw przez trzy tygodnie stosowali szampon placebo, w którym solankę zastąpiono wodą destylowaną. Po dziesięciodniowej przerwie ci sami pacjenci przez kolejne trzy tygodnie używali preparatu zawierającego solankę siarczkową.

Stan skóry oceniano za pomocą wskaźnika PASI, czyli skali pozwalającej określić nasilenie zmian łuszczycowych i obserwować, czy podczas leczenia stają się one mniej nasilone. Po zastosowaniu preparatu z solanką spadek wskaźnika PASI był większy niż po placebo.

Badanie co prawda dotyczyło preparatu stosowanego na skórę, a nie kąpieli leczniczych, ale pokazuje, jakie korzyści może przynosić bezpośredni kontakt zmian łuszczycowych z solanką siarczkową.

Dlaczego mikrobiom skóry ma znaczenie?

Mikroorganizmy żyjące na skórze pozostają w stałym kontakcie z barierą naskórkową i układem odpornościowym, a część z nich pomaga ograniczać rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych.

Rozmieszczenie i proporcje poszczególnych grup mikroorganizmów różnią się w zależności od miejsca na ciele. Tłusta skóra twarzy, wilgotne zgięcia czy suche fragmenty rąk czy nóg tworzą dla nich odmienne środowiska.

Różnice w mikrobiomie obserwuje się również przy chorobach zapalnych skóry, w tym łuszczycy. Nadal jednak trudno ustalić, czy określone proporcje bakterii mają udział w rozwoju choroby, czy zmieniają się dopiero pod wpływem stanu zapalnego i warunków panujących na chorej skórze.

Przy ocenie takich zmian ważne jest to, które mikroorganizmy zwiększają lub zmniejszają swoją liczebność oraz czy po terapii ich proporcje zbliżają się do tych obserwowanych na skórze bez objawów.

Dlatego w badaniach nad kąpielami mineralnymi naukowcy nie sprawdzają wyłącznie, czy po zabiegu mikroorganizmów jest więcej lub mniej. Interesuje ich przede wszystkim, czy zmieniają się proporcje pomiędzy poszczególnymi grupami bakterii i czy takie zmiany pojawiają się równolegle ze zmianą stanu skóry.

Czy kąpiele mineralne mogą zmieniać mikrobiom skóry?

Skóra nie jest sterylną powierzchnią. Żyją na niej bakterie, grzyby oraz inne mikroorganizmy, a ich skład różni się w zależności od części ciała, wilgotności, ilości sebum czy stanu samego naskórka. Właśnie tę społeczność mikroorganizmów określa się mianem mikrobiomu skóry.

Tamás Bender i współautorzy sprawdzili to w badaniu opublikowanym w 2023 roku w czasopiśmie “Life”. Wzięło w nim udział 30 zdrowych kobiet. Połowa z nich odbyła dziesięć 30-minutowych kąpieli w wodzie termalnej Lakitelek na Węgrzech, natomiast pozostałe uczestniczki korzystały w tym samym czasie z wody wodociągowej.

Po serii kąpieli mineralnych zmieniły się proporcje części bakterii obecnych na skórze. Liczebność niektórych wzrosła, a innych spadła, zależnie od ich rodzaju i gatunku. W grupie korzystającej z wody wodociągowej podobnych zmian nie stwierdzono.

Warto mieć na uwadze, że w badaniu uczestniczyło tylko 30 osób, wszystkie były zdrowymi kobietami, a skład węgierskiej wody różni się od składu wód horynieckich. Wynik pokazał jednak, że rodzaj wody wykorzystywanej podczas serii kąpieli może mieć znaczenie dla wybranych elementów mikrobiomu skóry.

Kąpiele mineralne a mikrobiom skóry przy łuszczycy. Co pokazują badania?

Jeszcze ciekawsze są badania prowadzone wśród osób, u których bariera skóry i jej mikrobiom już wcześniej mogą różnić się od tych obserwowanych u osób zdrowych.

Ágota Kulisch i współautorzy projektu badawczego sprawdzili 16 osób z łuszczycą plackowatą korzystających z kąpieli w wodzie termalnej jeziora Hévíz na Węgrzech. Przez trzy tygodnie pacjenci odbywali 30-minutowe kąpiele pięć razy w tygodniu. Próbki pobierano zarówno z obszarów skóry objętych łuszczycą, jak i ze skóry bez takich zmian.

Po terapii nie doszło do całkowitej przebudowy mikrobiomu. Jednak zmiany ponownie pojawiły się w liczebności niektórych grup bakterii. U części pacjentów wskaźnik PASI spadł, co wskazywało na mniejsze nasilenie zmian łuszczycowych.

Warto jednak pamiętać, że badanie nie miało grupy kontrolnej i obejmowało zaledwie 16 osób. Nie wiadomo więc, czy zmiany mikrobiomu uczestniczyły w poprawie skóry, czy były raczej jej następstwem. Równie dobrze mogły one zachodzić niezależnie.

Więcej uczestników objęło badanie Sereny Manary oraz jej zespołu badawczego prowadzone we włoskim Terme di Comano. Po kontroli jakości próbek mikrobiom analizowano u 43 osób z łuszczycą, które odbyły 12 codziennych, 20-minutowych kąpieli.

Przed rozpoczęciem zabiegów badacze znaleźli 11 rodzajów bakterii silniej związanych ze skórą zmienioną albo niezmienioną chorobowo. Po dwunastu kąpielach liczebność dziesięciu z nich przesunęła się w kierunku wartości obserwowanych na skórze bez zmian. Jednocześnie u 29 z 43 pacjentów poprawił się przynajmniej jeden ze wskaźników używanych do oceny łuszczycy – PASI albo BSA, który określa powierzchnię ciała objętą zmianami.

Jak siarkowodór działa na skórę?

W przypadku Horyńca to szczególnie interesujące pytanie, ponieważ wykorzystywana tam woda zawiera związki siarki. Nie można jednak zakładać, że to one odpowiadają za zmiany mikrobiomu obserwowane w innych uzdrowiskach.

Wiemy natomiast, że siarkowodór może oddziaływać bezpośrednio na komórki skóry. Prisco Mirandola oraz współautorzy projektu badawczego z Uniwersytetu w Parmie w 2011 roku sprawdzali wpływ związku siarki na ludzkie keratynocyty, czyli komórki stanowiące podstawowy budulec naskórka. W badaniu siarkowodór osłabiał procesy związane ze stanem zapalnym skóry.

To badanie pokazuje inny możliwy mechanizm działania wody siarczkowej niż zmiany na poziomie mikrobiomu. Siarkowodór może oddziaływać bezpośrednio na komórki skóry i wpływać na procesy zapalne, podczas gdy mikroorganizmy są tylko jednym z kilku elementów, które naukowcy biorą pod uwagę.

 

Jak pielęgnować skórę po kąpielach siarczkowych?

Niezależnie od tego, co dzieje się z mikrobiomem podczas kąpieli siarczkowej, po zakończeniu kąpieli pozostaje jeszcze kwestia pielęgnacji bariery naskórkowej. To warstwa ochronna naskórka, która pomaga zatrzymywać wodę w skórze oraz ogranicza przenikanie czynników drażniących z otoczenia.

Przy skórze bardzo suchej, atopowej czy dotkniętej łuszczycą ważna jest codzienna pielęgnacja pomiędzy kolejnymi kąpielami. I tutaj ciekawy jest jeden szczegół: nie każdy preparat natłuszczający działa na barierę skóry w dokładnie taki sam sposób.

Dr nauk chemicznych i kosmetolog Monika Krzyżostan w opublikowanym na stronie Super-Pharm artykule “Dermokosmetyki typu emolient plus - nowoczesne podejście do pielęgnacji skóry z AZS” wyjaśnia, że w emolientach stosuje się m.in. składniki mające uzupełniać lipidy naturalnie występujące w naskórku. Należą do nich chociażby ceramidy, skwalan czy oleje zawierające kwasy tłuszczowe omega 3-6-9. Ich rola jest związana ze wsparciem bariery naskórkowej, która przy bardzo suchej i atopowej skórze nie funkcjonuje prawidłowo.

Nie każdy emolient będzie odpowiedni dla skóry atopowej” – zaznacza autorka.

Przy wyborze dermokosmetyku warto sprawdzić, jakie składniki zawiera jego formuła i na jaki konkretny problem skóry są ukierunkowane, zamiast kierować się wyłącznie ogólnymi określeniami takimi jak “nawilżający” czy “natłuszczający”.

Podobnie jest z kosmetykami opisywanymi jako wspierające mikrobiom skóry. W ich składach mogą pojawiać się prebiotyki, probiotyki i postbiotyki, ale każde z tych określeń odnosi się do czegoś innego.

Czym są prebiotyki, probiotyki i postbiotyki oraz jak działają na skórę?

Prebiotyk stosowany w kosmetyku nie jest żywą bakterią. Jest składnikiem, który może sprzyjać określonym mikroorganizmom obecnym na skórze. Probiotyk zawiera natomiast żywe mikroorganizmy, a postbiotyk – nieżywe drobnoustroje, ich fragmenty albo substancje powstające w wyniku ich aktywności.

Takie składniki pojawiają się m.in. w dermokosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry atopowej, obok substancji nawilżających, natłuszczających i wspierających barierę naskórkową. W jednej formule mogą znaleźć się składniki odpowiadające na kilka różnych potrzeb skóry wymagającej.

Czy zmiany mikrobiomu po kąpielach siarczkowych są korzystne dla skóry?

Tego na razie nie wiadomo. W badaniach prowadzonych w europejskich uzdrowiskach zmiany w proporcjach części bakterii pojawiały się równolegle z poprawą stanu skóry u części osób z łuszczycą. Nadal nie udało się jednak ustalić, czy mikrobiom miał udział w tej poprawie, czy zmieniał się pod wpływem procesów zachodzących w skórze.

W przypadku Horyńca-Zdroju pozostaje jeszcze jedna niewiadoma: nie badano dotąd mikrobiomu skóry kuracjuszy przed rozpoczęciem i po zakończeniu serii miejscowych kąpieli siarczkowo-siarkowodorowych. Nie zmienia to faktu, że same kąpiele są wykorzystywane w uzdrowisku m.in. przy chorobach skóry, a pozostaje jedynie pytanie, czy częścią ich działania są także zmiany zachodzące w mikrobiomie.

Dla kuracjusza najważniejsze pozostaje korzystanie z zabiegów zgodnie z zaleceniami oraz odpowiednia pielęgnacja skóry pomiędzy kolejnymi kąpielami. A mikrobiom? Być może z czasem dowiemy się więcej o tym, co właściwie dzieje się ze skórą podczas pobytu w uzdrowisku.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0

10000 Pozostało znaków