
Podczas minionego weekendu trzech kierowców straciło prawo jazdy. Dwóch z nich kierowało pojazdami pod wpływem alkoholu, natomiast jeden nie przestrzegał przepisów dotyczących ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym.
W trakcie minionego weekendu, lubaczowscy policjanci zatrzymali prawo jazdy trzem kierowcom. W jednym przypadku, powodem zatrzymania dokumentu było przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h, a w pozostałych dwóch jazda w stanie nietrzeźwości.
W piątek po godz. 18 kierowca samochodu marki Renault swoją „slalomową” jazdą zwrócił uwagę dzielnicowych z Horyńca-Zdroju. Gdy policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, aby zatrzymać 40-latka do kontroli, ten zignorował je i zaczął uciekać. Policjanci podjęli pościg i zatrzymali mężczyznę gdy zjechał na posesję. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości okazało się, że 40-letni mieszkaniec Horyńca-Zdroju, miał ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz będzie odpowiadał przed sądem za dwa przestępstwa: jazdę w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli.
W sobotę, przed godz. 8 w miejscowości Zalesie, 28-letni mieszkaniec powiatu tomaszowskiego, jechał volkswagenem z prędkością 107 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
W niedzielne południe dyżurny lubaczowskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na trasie Łukawiec-Lubaczów jedzie nietrzeźwy kierowca. Policjanci natychmiast udali się na tą trasę. Gdy zauważyli wskazany samochód, zatrzymali go do kontroli. Jak się okazało po sprawdzeniu stanu trzeźwości, 51-letni kierowca volkswagena, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mieszkaniec Lubaczowa stracił swoje prawo jazdy.
Źródło: KPP Lubaczów / PM

