fot. Nadleśnictwo Lubaczów
W rezerwacie przyrody „Kamienne” w leśnictwie Nowa Grobla doszło do nietypowej sytuacji. Bobry wycięły tam kilkadziesiąt dębów – gatunku, po który zwykle sięgają znacznie rzadziej.
Jak informuje Nadleśnictwo Lubaczów, zwierzęta dostały się w pobliże rezerwatu, wykorzystując biegnący przy jego granicy rów melioracyjny. To właśnie dzięki podniesionemu poziomowi wody mogły dotrzeć do drzew rosnących na chronionym obszarze.
Zazwyczaj bobry wybierają drzewa o miękkim drewnie, takie jak wierzby, topole, osiki, brzozy czy olchy. Tym razem jednak ich aktywność skupiła się na dębach, co zwróciło uwagę leśników i przyrodników.
Sprawę analizowali pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie wspólnie z miejscowymi leśnikami. Wstępna ocena wskazuje, że jednym z możliwych rozwiązań jest obniżenie poziomu wody w rowie melioracyjnym, co mogłoby ograniczyć dostęp bobrów do rezerwatu.
Rezerwat „Kamienne” ma szczególne znaczenie przyrodnicze. Chronione jest tam bardzo rzadkie w województwie podkarpackim siedlisko – świetlista dąbrowa, charakteryzująca się luźnym drzewostanem dębowym i bogatym runem leśnym. To jedyne takie miejsce w regionie objęte ochroną rezerwatową.
Na jego terenie można spotkać wiele interesujących gatunków roślin, m.in. powojnik prosty, pięciornik biały, turówkę leśną, czosnek skalny, ciemiężyk białokwiatowy, sierpik barwierski czy wężymord niski. Wiosną szczególnie widoczne są łany konwalii majowej.
Obecność bobrów w tej części regionu to efekt reintrodukcji przeprowadzonej na początku lat 90. Wówczas do dorzecza Lubaczówki, Szkła i Wirowej wpuszczono kilkadziesiąt osobników z hodowli w Popielnie. Dziś populacja tych zwierząt liczona jest już w tysiącach.
Zdjęcia: Nadleśnictwo Lubaczów



