Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

„Sąsiedzi” czyli świadkowie mają głos. Projekcja filmu o rzezi wołyńskiej w Lubaczowie
Featured

„Sąsiedzi” czyli świadkowie mają głos. Projekcja filmu o rzezi wołyńskiej w Lubaczowie

W czwartek, 17 października Miejskim Domu Kultury im. Aleksandra Sas Bandrowskiego w Lubaczowie odbędzie się pokaz pierwszego odcinka filmu dokumentalnego Jacka Międlara pt. „Sąsiedzi. Ostatni świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”. Po projekcji zaplanowano debatę z reżyserem i producentem filmu.

Film dokumentalny Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach” to próba przypomnienia jednych z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Polski, jakimi były zbrodnie dokonywane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej w latach 1939-1947. Produkcja skupia się na relacjach tych, którzy przeżyli te dramatyczne czasy i są ostatnimi żyjącymi świadkami masowych mordów, do jakich doszło w czasie II wojny światowej oraz w okresie powojennym, głównie na Kresach Wschodnich.

W filmie podjęty został temat rzezi wołyńskiej, która miała miejsce w latach 1943-1945, kiedy to oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), pod przywództwem Stepana Bandery i innych liderów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), dążyły do stworzenia niepodległej Ukrainy. Aby to osiągnąć, przeprowadzano brutalne czystki etniczne, których celem była eliminacja polskiej ludności. Zbrodnie, które miały miejsce w Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, pozostawiły niezatarte ślady na wspomnieniach tych, którzy przeżyli i stracili bliskich. W produkcji reżyser przedstawia autentyczne opowieści świadków, rzucając światło na przemoc, która niejednokrotnie była motywowana radykalnymi ideologiami nacjonalistycznymi.

Oprócz retrospekcji historycznych, film dotyka także problemu współczesnego banderyzmu, czyli formy nacjonalizmu ukraińskiego, który jest kultywowany w niektórych kręgach na Ukrainie w XXI wieku. Pomimo upływu dekad, w niektórych środowiskach idea Stepana Bandery i UPA nadal jest gloryfikowana, co budzi kontrowersje i zaniepokojenie w Polsce. Wielu Polaków dostrzega w tym odradzanie się ideologii, która odpowiadała za tragiczne wydarzenia sprzed lat. Dokument stara się odpowiedzieć na pytania dotyczące wpływu przeszłości na współczesne relacje między narodami oraz na to, jak pamięć o tych wydarzeniach kształtuje teraźniejszość.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0
Czytam
Rosyjska kinematografia na topie. Płacą to się produkuje. Jeszcze chwila a PiS będzie właścicielem TVN bo Moskwa im kupi.
-6
Krzysztof Kaiser 2
Temat warty poruszenia. Nawet przez chwilę nabrałem ochoty by pójść. Dopóki przeczytałem kto jest reżyserem. Były ksiądz, który jest powiązany z Konfą. To wyklucza mi bezstronność tego dokumentu. Już wiele razy ze strony fanów Konfederacji tutaj było widać nienawiść do Ukraińców. Uważam, że sprawa stosunków z lat 1943-1947 oczywiście powinna zostać załatwiona bo co chwila ten temat wypływa na wierzch. Jak nie teraz to raczej nigdy. Potem to się po prostu stanie historią jak nikt z żyjących nie będzie pamiętał tych wydarzeń z pierwszej ręki. Ale nie ma co rozrywać ran i posypywać ich solą. Jak dla mnie temat ten należy zostawić historykom by opisali ten niejasny i zły moment historii Polski i Ukrainy oraz dla polityków by stworzyli specjalistom możliwości do jak najrzetelniejsz ej ich pracy.
1

10000 Pozostało znaków