Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Featured

Wyjątkowe spotkanie uczniów "Jedynki" z potomkami Zesłańców Sybiru

Chcąc godnie upamiętnić 83. rocznicę deportacji mieszkańców powiatu lubaczowskiego na Syberię, uczniowie klas VIII Szkoły Podstawowej nr 1 w Lubaczowie spotkali się z potomkiniami Zesłańców Sybiru. W spotkaniu, które odbyło się 8 lutego 2023 roku, udział wzięły panie: Aleksandra Bek i Barbara Janczura, które opowiedziały historie swoich rodzin. 

Celem spotkania było przekazanie młodym ludziom wiedzy na temat masowej deportacji Polaków na Sybir podczas II wojny światowej.

Gości przywitała pani Jolanta Maciołek nauczycielka wiedzy o społeczeństwie. We wprowadzeniu do tematyki deportacji podkreśliła, że historia ojczyzny - Polski jest powiązana z historią małej ojczyzny, jaką jest Lubaczów. Właśnie m.in. z Lubaczowa odchodziły transporty zesłańców na Sybir. Po wprowadzeniu uczniowie zapoznali się z tematyką deportacji zawartą w prezentacji multimedialnej, którą omówiła pani Halina Zaniewicz nauczycielka historii.

Następnie głos zabrały potomkinie Sybiraków. Obie Panie przywołały wspomnienia z 10 lutego 1940 roku dotyczące wywózki ich bliskich na nieludzką ziemię. Uczniowie zyskali niezwykłą lekcję historii dzięki obecności potomkiń Sybiraków. Momentami uczniowie byli poruszeni wspomnieniami, a na ich twarzach malowało się wzruszenie, podziw i szacunek dla tych niezwykłych ludzi. Historia polskich Sybiraków, trudna i bolesna, nie może być zapomniana, mówiły obie panie.

Przypominając i upamiętniając ofiary sowieckich zsyłek, to nie jest rozdrapywanie niezabliźnionych ran, lecz utrwalanie pamięci o tamtych tragicznych wydarzeniach i przekazywaniu przyszłym pokoleniom wiedzy o okrutnym czasie, kiedy prześladowano Polaków za to, że byli Polakami!- powiedziała pani Barbara Janczura.

Pani Bar­bara Jan­czura jest autorką książek : „Ponury cień Sybiru – wspo­mnie­nia z zesła­nia”, „Cier­nio­wym szla­kiem. Z pie­kła Kołymy do Armii Andersa” i tomiku: „Zobo­wią­za­nie”. Na pamiątkę spo­tka­nia poda­ro­wała bibliotece swoje książki wraz z autografem autorki.  Niedługo można je będzie wypożyczyć.

Refleksje uczniów po spotkaniu:

W środę 8 lutego w naszej Szkole Podstawowej nr 1 im. gen. Stanisława Dąbka w Lubaczowie odbyło się spotkanie z potomkiniami rodzin będących Zesłańcami Sybiru - z paniami Barbarą Janczurą i Aleksandrą Bek, które opowiedziały nam, jak wyglądało życie w jakże ciężkich czasach deportacji mieszkańców Polski na Sybir. W czasach zsyłki 1940-1947 panował wielki głód. Z opowiadań pani Barbary wynika, że częstym pożywieniem była woda wymieszana z mąką, zwana ,,zupą”. Dowiedziałam się także, że bardzo wielu ludzi zesłanych na Sybir ginęło już podczas samej podróży w wagonach z zimna, głodu, ogarnięci strachem. Nie umiem sobie wyobrazić tych strasznych wydarzeń, które spotykały bezbronnych Polaków. Wydaje mi się niemożliwe, jak takie rzeczy mogły się kiedyś dziać. Całe spotkanie trwało godzinę, ale tyle wystarczyło, aby poczuć się w sytuacji zesłańców. Spotkanie bardzo mi się spodobało. Sama treść i sposób, w jaki przekazano nam te informacje, był poruszający. Doceniam starania Pań, by opowiedzieć nam o przeżyciach swoich rodzin, bo jak wiemy, są to sprawy niesamowicie trudne do przekazania. Dla mnie ważne jest także to, że mogłam usłyszeć nagrania wypowiedzi osób, które żyły w tamtych czasach, bo od nich dowiadujemy się najwięcej.  K.R. 

W dniu 8 lutego 2023 roku w Szkole Podstawowej nr 1 w Lubaczowie uczniowie klas najstarszych uczestniczyli w spotkaniu z Sybirakami. W ten sposób upamiętnili 83 rocznicę deportacji mieszkańców powiatu lubaczowskiego na Sybir. Zaproszonymi gośćmi były Panie Aleksandra Bek – córka Lidii Argasińskiej oraz Barbara Janczura – wiceprezes Koła Związku Sybiraków w Lubaczowie – córka Anny Janczury. Obie Panie przywołały wspomnienia z roku 1940, w którym Sowieci wywozili ich bliskich na Sybir. Dzięki tej żywej lekcji historii uczniowie lepiej mogli poznać dzieje mieszkańców Polski przymusowo przesiedlonych w głąb Rosji w latach 1940-46. Dowiedzieli się, czym były deportacje, próby rusyfikacji oraz jak z nimi walczono.   J.K. 

Dzisiaj (08.02.2023 r.) o godzinie 8.00 mieliśmy przyjemność spotkać się z córkami Sybiraków: Barbarą Janczurą oraz Aleksandrą Bek. Spotkanie trwało nieco ponad godzinę. W tym czasie obejrzeliśmy dwa filmy z wypowiedziami samych Sybiraków oraz wysłuchaliśmy historii, które opowiedzieli swoim córkom. Dowiedzieliśmy się, jak wyglądała cała podróż pociągiem, co jedli ludzie, którzy zostali wywiezieni oraz jak wyglądały postoje i co robiono z ciałami tych, którzy umarli z wyziębienia lub głodu. Zobaczyliśmy również modele wagonów, w jakich byli przewożeni na Sybir. Dodatkowo obejrzeliśmy prezentację, na której widzieliśmy np. trasę, jaką pokonywał pociąg oraz ile aktualnie trwa podróż samochodem w tamte rejony Rosji. Spotkanie było bardzo ciekawe, nie odczułem nudy słuchając historii ludzi, wręcz przeciwnie. Byłem bardzo zaciekawiony, jak to wszystko wyglądało. Na koniec dowiedzieliśmy się, że trzy książki, w których bardziej szczegółowo została opisana usłyszana historia, trafią do szkolnej biblioteki.  P.P. 

Ostatnio miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z paniami, które są członkiniami Związku Sybiraków z ziemi lubaczowskiej. Opowiadały o tym, jak wyglądały deportacje Polaków do obozów pracy w głąb Rosji. W pamięci najbardziej pozostała mi wywózka z 10 lutego 1940 r. Około godziny trzeciej w nocy do drzwi polskich obywateli załomotali rosyjscy żołnierze i zabrali z domów niczego niespodziewających się Polaków za to, że byli Polakami. Wydarzeniem, które najbardziej starałem się sobie wyobrazić był widok wypuszczanych z bydlęcych wagonów naszych rodaków, których przewieziono tysiące kilometrów tylko po to, żeby umarli. Życie w obozach pracy i w tamtejszych kołchozach było trudne: fatalne warunki mieszkaniowe, wyżywienie, mordercza praca i te nieludzko niskie temperatury. Zastanawia mnie, co łatwiej było przetrwać: obóz czy dojazd do niego. Osobiście uważam, że jako dzisiejszy człowiek, człowiek XXI wieku nie przetrwałbym ani wywózki, ani życia w obozie, ani ciężkiej pracy na 40 stopniowym mrozie. Ludzie, którzy przeszli przez to piekło, tak naprawdę na własne oczy zobaczyli selekcję naturalną. Jednego dnia ktoś był, drugiego dnia już tego kogoś nie było. Najbardziej w pamięci zapadła mi historia pana, którego imienia nie pamiętam. Uciekł on z obozu i razem z armią Andersa powrócił do swojego kraju. Sądzę, że człowiek ten musiał mieć nie tylko wiele szczęścia i samozaparcia, ale przede wszystkim wiarę w siebie. Ludzie, którzy przeżyli deportacje na Sybir, z pewnością są jednostkami niezwykłymi, bo przeszli piekło na ziemi. Powinno się mieć dla nich duży szacunek i pamiętać zawsze, bo są świadkami trudnej przeszłości naszego państwa.   H.F.

Fotorelacja ze spotkania:

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0
Mateusz
Wy tak serio??? Potomkami... Nie jakimiś "potomkiniami"... Weźcie się w końcu OGARNIJCIE!!!PO TOMKAMI...
0
bbbb
Ech, nie nadążasz za poprawnością polityczną :D
0
Krysta
Czy można prosić o wyłączenie tej dyskusji, która jest nie na miejscu.10 luty 1940 roku to data pierwszej deportacji Polaków na nieludzką ziemię. I dobrze, że pamiętają o niej nauczyciele i uczniowie. I tu nic nie ma do rzeczy czy to jest PIS czy inna partia polityczna. Ważna jest PAMIĘĆ i tylko to się liczy.
0
polak2010
Kultywowane w narodzie, wspólnotach i rodzinach odgrywają niezmiernie ważną rolę w wychowaniu moralnym, kulturalnym i patriotycznym narodu, a zwłaszcza jego młodych pokoleń. Życie wspólnoty rodzinnej, kościelnej, szkolnej, społecznej, narodowej zawsze było budowane wokół tradycji i na tradycjach. Odrzucanie tradycji narodowych i patriotycznych skutkuje wytwarzaniem kosmopolity, człowieka „bez korzeni”, który nie może być dobrym członkiem społeczeństwa ani dobrym obywatelem.Historia magistra vitae (historia nauczycielką życia) i to właśnie ona uczy nas, że tradycje kultywowane w narodzie, wspólnotach i rodzinach odgrywają niezmiernie ważną rolę w wychowaniu moralnym, kulturalnym i patriotycznym narodu, a zwłaszcza jego młodych pokoleń. Życie wspólnoty rodzinnej, kościelnej, szkolnej, społecznej, narodowej zawsze było budowane wokół tradycji i na tradycjach. Zmiany, jakie dokonują się we współczesnym świecie, negatywny wpływ mediów i zacieranie granic nie tylko politycznych, ale i kulturowych sprawiają, że tradycje narodowe idą w zapomnienie, powoli, ale sukcesywnie odchodzą do lamusa historii.Współczesna cywilizacja, nastawiona na niczym nieograniczoną konsumpcję, tworzy nowe zwyczaje, które wypierają stare, dobre i sprawdzone obyczaje. Coraz częściej tradycja nie ma już wpływu na wychowanie młodych pokoleń. Młodzi ludzie nader łatwo i bez głębszej refleksji nad swoimi korzeniami, dziedzictwem z którego wyrastają, przyjmują modne i popularne wzorce obce kulturze, z której wyrośli. Taki stan rzeczy sprawia, że z czasem to co tradycyjne staje się dla młodych ludzi nieznane i nieakceptowane. Odwieczne tradycje religijne i narodowe zanikają, a samo pojęcie „tradycja” utożsamiane jest z zacofaniem, „ciemnogro dem”, „średniowi eczem”. „Tradycja” staje się przeciwstawna dla „nowoczesn ości”. W mentalności współczesneg o człowieka rzadko daje się pogodzić „nowoczesn ość” z kontynuacją, czyli właśnie z „tradycją”. Tymczasem autentycznie rozumiana nowoczesność nie tylko nie sprzeciwia się dobrze pojętej tradycji, ale z niej właśnie wyrasta i na niej jest budowana. Nowoczesność, która odrzuca tradycję z jej normami moralnymi, zwyczajami, patriotyzmem, prowadzi do rozmycia wszelkich wartości, czyni z człowieka kosmopolitę bez korzeni, a taki człowiek nie może być dobrym obywatelem, członkiem społeczeństwa.
0
Krzysztof Kaiser
polak2010 powiedziała :
Kultywowane w narodzie, wspólnotach i rodzinach odgrywają niezmiernie ważną rolę w wychowaniu moralnym, kulturalnym i patriotycznym narodu, a zwłaszcza jego młodych pokoleń. Życie wspólnoty rodzinnej, kościelnej, szkolnej, społecznej, narodowej zawsze było budowane wokół tradycji i na tradycjach. Odrzucanie tradycji narodowych i patriotycznych skutkuje wytwarzaniem kosmopolity, człowieka „bez korzeni”, który nie może być dobrym członkiem społeczeństwa ani dobrym obywatelem.Historia magistra vitae (historia nauczycielką życia) i to właśnie ona uczy nas, że tradycje kultywowane w narodzie, wspólnotach i rodzinach odgrywają niezmiernie ważną rolę w wychowaniu moralnym, kulturalnym i patriotycznym narodu, a zwłaszcza jego młodych pokoleń. Życie wspólnoty rodzinnej, kościelnej, szkolnej, społecznej, narodowej zawsze było budowane wokół tradycji i na tradycjach. Zmiany, jakie dokonują się we współczesnym świecie, negatywny wpływ mediów i zacieranie granic nie tylko politycznych, ale i kulturowych sprawiają, że tradycje narodowe idą w zapomnienie, powoli, ale sukcesywnie odchodzą do lamusa historii.Współczesna cywilizacja, nastawiona na niczym nieograniczoną konsumpcję, tworzy nowe zwyczaje, które wypierają stare, dobre i sprawdzone obyczaje. Coraz częściej tradycja nie ma już wpływu na wychowanie młodych pokoleń. Młodzi ludzie nader łatwo i bez głębszej refleksji nad swoimi korzeniami, dziedzictwem z którego wyrastają, przyjmują modne i popularne wzorce obce kulturze, z której wyrośli. Taki stan rzeczy sprawia, że z czasem to co tradycyjne staje się dla młodych ludzi nieznane i nieakceptowane. Odwieczne tradycje religijne i narodowe zanikają, a samo pojęcie „tradycja” utożsamiane jest z zacofaniem, „ciemnogrodem”, „średniowieczem”. „Tradycja” staje się przeciwstawna dla „nowoczesności”. W mentalności współczesnego człowieka rzadko daje się pogodzić „nowoczesność” z kontynuacją, czyli właśnie z „tradycją”. Tymczasem autentycznie rozumiana nowoczesność nie tylko nie sprzeciwia się dobrze pojętej tradycji, ale z niej właśnie wyrasta i na niej jest budowana. Nowoczesność, która odrzuca tradycję z jej normami moralnymi, zwyczajami, patriotyzmem, prowadzi do rozmycia wszelkich wartości, czyni z człowieka kosmopolitę bez korzeni, a taki człowiek nie może być dobrym obywatelem, członkiem społeczeństwa.
A niby ja to grafoman :lol: Ciekaw jestem polak2010 z czyjej wypowiedzi lub tekstu to skopiowałeś bo nie podejrzewam Cię o taki język, formę czy też długość wypowiedzi ;-)

0

10000 Pozostało znaków