Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Featured

Uczennice Zespołu Szkół w Lubaczowie przeprowadziły wywiad z Janem Melą

Dla jednych jest wzorem do naśladowania, dla innych wręcz bohaterem. Twierdzi, że musiał stracić brata a potem ulec groźnemu wypadkowi, aby w życiu wiele się nauczyć. Jan Mela to 26-letni, najmłodszy (a zarazem niepełnosprawny) zdobywca w ciągu jednego roku biegunów: północnego i południowego. Od wielu lat pomaga potrzebującym, założył fundację „Poza Horyzonty”.

Biografia Jana Meli stała się inspiracją do nakręcenia filmu  „Mój biegun”. Jesienią mieliśmy okazję przyglądać się jego postępom tanecznym w programie„Dancing with the Stars: Taniec z gwiazd.

O swoich doświadczeniach opowiedział w piątek, 28 listopada,  w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lubaczowie. Po tym spotkaniu  uczennicom z klasy dziennikarskiej w Zespole Szkół udało się przeprowadzić wywiad z Janem Melą.

Zespół Szkół: Ma Pan wiele sukcesów na koncie. Czy czuje się Pan Spełnionym człowiekiem?

Jan Mela: Nie, jeszcze nie. Mam wiele marzeń do spełnienia. Obecnie myślę o podróży do Islandii czy na Sybir. W dalekiej przyszłości chce zbudować własny dom.

ZS: Jak Pan myśli, jakby wyglądałoby Pańskie życie, gdyby nie wypadek w 2002 roku?

JM: Nie mam pojęcia, na pewno inaczej. Myślę, że nie byłoby  tej determinacji, którą dzisiaj bardzo cenię.

ZS: Niedawno na ekranach kin pojawił się film pt.: „Mój biegun”. Popularny, nastoletni aktor: Maciej Musiał wcielił się w Pana postać. Czy jest Pan zadowolony z jego gry aktorskiej?

JM: Jestem bardzo zadowolony z Maćka. Maciej jest fajnymchłopakiem. W zasadzie teraz to już dorosły mężczyzna, ale odgrywał swoją rolę,gdy miał 15 lat. Był bardzo młody, a miał trudne zadanie do wykonania i poradził sobie.

ZS: We wrześniu wziął Pan udział w jednym z popularnych programów telewizyjnych, zajmując wysokie, 5. miejsce. Jak Pan ocenia swój udział?

JM: Poprzez udział chciałem również promować pewne wartości. Pokazać wiarę w siebie. Udział w programie ma swoje plusy i minusy.Szczerze myślałem, że odpadnę w drugim odcinku, ale zaszedłem aż do ósmego . Było to ciekawe doświadczenie, dzięki któremu mogłem się nauczyć tańczyć. Jednak nie zmienia to faktu, że drugi raz bym tego nie zrobił.

ZS: Od wielu lat prowadzi Pan fundację „Poza Horyzonty”. Jak jest idea tej instytucji?

JM:Od 6 lat prowadzę swoją organizację. Założyłem ją po to, aby pomagać ludziom po amputacjach,osobom, które nie miały być może tyle szczęścia co ja. Organizujemy różne akcje, aby zebrać pieniądze na protezy. Staramy się w jakiś sposób mobilizować ludzi.

ZS: Jaki był Pana najszczęśliwszy dzień w życiu?

JM: Trudno powiedzieć… Najszczęśliwsze dni są wtedy, kiedy spędzam je z ukochaną osobą.

ZS: Na koniec jaką radę dałby Pan tym wszystkim, którzy nie są z siebie zadowoleni?

JM: Najważniejsze to  wykorzystywać w życiu do końca swoje możliwości, a nie stale się ograniczać.

Wywiad przeprowadziły:
Wiktoria Koprowska
Sara Sztandera

Źródło: zs-lubaczow.com

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0

10000 Pozostało znaków