![]()
Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Pawłem Szczepanikiem, kandydatem do Sejmu z ramienia partii KORWiN.
ZLUBACZOWA.PL: Dlaczego postanowił Pan kandydować do Sejmu?
Paweł Szczepanik Śledząc na bieżąco sytuację polityczną w Polsce i naszym regionie, nie jestem w stanie zaakceptować większości działań polityków i urzędników państwowych, które wpływają bezpośrednio na otaczającą nas rzeczywistość. Nie kandyduję dla stanowiska i korzyści z tego płynących, kandyduję ponieważ chciałbym mieszkać w państwie normalnym, szanującym swoich obywateli, państwie w którym wszyscy są równi wobec prawa, w państwie w którym ja i moja rodzina czuje się bezpiecznie oraz w państwie, gdzie ludzie mogą realizować swoje marzenia. Polska wyludnia się nie bez przyczyny. Przyczyną są niewłaściwi politycy i ich decyzje. Ja chcę to zmienić i współuczestniczyć w budowie Polski sprawiedliwej, praworządnej i ceniącej ducha wolności. Sam byłem „emigrantem” mieszkającym przez ponad 2 lata w Wielkiej Brytanii i nikt mi nie wmówi, że nasza polska rzeczywistość to najlepsze co mogło nas spotkać. Jesteśmy narodem pracowitym i odnoszącym się do europejskich wartości, a jedyne co blokuje nasz potencjał to politycy, którzy dbają tylko i wyłącznie o swoje interesy .
Moją osobą chcę wprowadzić nowe standardy w polityce – oparte na racjonalnym, uczciwym tworzeniu prawodawstwa i ogólnie pojętym patriotyzmie. Mam tu rodzinę, przyjaciół, znajomych i chcę nadal tu mieszkać będąc dumnym z mojego kraju.
Dlaczego KORWiN?
Odpowiedź jest prosta. To jedyna przejrzysta partia o poglądach wolnościowych, niefinansowana z budżetu państwa czy z pomocą zagranicznego kapitału, a jedynie utrzymująca się z dobrowolnych wpłat jej sympatyków. Zasiadają w niej młodzi, ambitni ludzie z różnych grup społecznych (od pracowników, przedsiębiorców po strażaków czy lekarzy), a nie jak w pozostałych partiach politycznych - zawodowi politycy, którzy co wybory zmieniają barwy partyjne.
Naszym fundamentalnym postulatem jest violenti non fit iniuria, tzn. chcącemu nie dzieje się krzywda, co należy rozumieć poprzez wzięcie spraw w swoje ręce i pozwolenie ludziom działać, a nie być zależnym od decyzji urzędników. Partia KORWIN jako jedyna chce zredukować liczbę pracowników administracji publicznej do koniecznego minimum i pozwolić obywatelom decydować o swojej przyszłości.
Partia z ramienia, której startuje jest atakowana za jej założyciela, tj. Janusza Korwin-Mikkego, ale nikt nie ma zamiaru cofnąć się do jego niezmiennych poglądów politycznych głoszonych od 25 lat, tylko wyciąga się niefortunne wypowiedzi skutecznie zmanipulowane przez media. Chciałbym nadmienić, że Janusz Korwin Mikke już w 1991 r., jako poseł sejmu I kadencji, m.in. przygotował ustawę dekomunizacyjną, która była zwalczana przez rządy obecnych karierowiczów z Brukseli, i emerytowanych prezydentów, to on zabiegał o niefinansowanie partii politycznych z budżetu państwa, czy wreszcie to on postulował o obniżkę podatków i zmianę mechanizmów rynkowych, które wpływają na dobrobyt ekonomiczny obywateli. Historia pokazuje, że poglądy ekonomiczno-gospodarcze, do których przekonuje JKM są praktykowane w niektórych częściach świata, gdzie w krótkim okresie czasu PKB i poziom życia mieszkańców znacznie się podwyższył.
To jedyna partia, której program wyborczy odzwierciedla moje poglądy.
Jeżeli zostanie Pan posłem, co Pan zrobi dla mieszkańców powiatu lubaczowskiego?
Odpowiem pytaniem, a co zrobili dotychczasowi posłowie z naszego okręgu dla powiatu lubaczowskiego? Mogę obiecać 200x tyle, ale i tak będzie to równe 0 (śmiech). Patrząc na sytuację z realnej perspektywy, poseł może umacniać swoją osobą konkretne inwestycje w regionie i przyczyniać się do zmiany prawa na lepsze. Mogę obiecać jedno – niczego Wam nie dam, ale zrobię wszystko, aby jak najmniej Wam zabierano. Skupiać się będę na pozyskiwaniu inwestorów do naszego powiatu, poprawy bezpieczeństwa naszych granic i obywateli tu mieszkających, czy też wspierać wszystkie inicjatywy przyczyniające się do rozwoju naszego regionu.
Czym zajmuje się Pan na co dzień?
Po powrocie z Wielkiej Brytanii, założyłem własną firmę (sitodrukarnię) i codziennie mierzę się z bezwzględną polską rzeczywistością. Od ponad 2 lat jestem szczęśliwym małżonkiem i ojcem ukochanej 2-letniej córeczki, której staram się poświęcać jak najwięcej czasu. Aktywnie udzielam się społecznie, jestem prezesem Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Metalowiec” w Lubaczowie, vice przewodniczącym Rady Osiedla Nr 7 i prezesem lubaczowskiego Oddziału Partii KORWIN. Ostatnio organizowałem pikietę pod tytułem „Stop islamizacji Europy” czy też zbieraniu podpisów pod listem poparcia dla działań węgierskiego premiera Wiktora Orbana. W wolnych chwilach , których mam niewiele (śmiech) wędkuję. Poza tym posiadam i pielęgnuję sad derenia jadalnego (ponad 300 drzew) z myślą, że ktoś go po mnie odziedziczy (śmiech) – dla niewtajemniczonych drzewa owocują do 200 lat.
Jak ocenia Pan 8-letnie rządy Platformy Obywatelskiej i PSL?
Myślę, że taką ocenę powinien wyrazić każdy kto na bieżąco śledzi sytuację polityczną w kraju, nie tylko z mediów masowych, ale także w Internecie i mediach niszowych (innych niż TVP, Polsat czy TVN). Przy odrobinie chęci i wysiłku możemy znaleźć ewidentne przykłady i dowody na łamanie prawa przez ekipę rządzącą (PO-PSL). Należy podkreślić fakt, że do tej pory nikt nie poniósł odpowiedzialności za liczne afery na gigantyczną skalę, a prokuratura i sądy w tych sprawach milczą lub co typowe dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, postępowania są umarzane. Mogę tu tylko przytoczyć kilka, np. afera taśmowa, hazardowa, stadionowa, stoczniowa, autostradowa, gazowa, atomowa, czy afera Amber Gold. Pomijam „kilometrówki” czy plagę nepotyzmu szerzonego przez polityków PSL, ale proszę mi wybaczyć, było tego tyle, że nie sposób wszystkiego przytoczyć.
Moja ocena nt. działań kolacji rządzącej PO-PSL, można znaleźć na moim profilu w mediach społecznościowych (www.facebook.com/PawelJanSzczepanik), do której lektury serdecznie zapraszam.
Chciałbym tylko nadmienić, że patrząc na obecną scenę polityczną – zabetonowaną przez zawodowych polityków zmieniających co wybory barwy partyjne – nie ma różnicy czy zagłosujemy na PiS, PO, PSL czy Zjednoczoną Lewicę, i tak wszystko zostanie „po staremu”.
Dziękuję za rozmowę.



