Waldemar Żurek w Dachnowie
W Wiejskim Domu Kultury w Dachnowie zorganizowano otwarte spotkanie z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem. Podczas wydarzenia minister przedstawił aktualne zagadnienia dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz bieżących kierunków działań resortu.
Minister sprawiedliwości na początku spotkania w Dachnowie przedstawił przebieg swojej drogi zawodowej, podkreślając, że wychował się w rodzinie niezwiązanej z prawem - matka była nauczycielką, a ojciec pracował jako elektryk w kopalni. Nawiązał do wojennych doświadczeń wcześniejszych pokoleń swojej rodziny, aktywności rodziców w „Solidarności” oraz realiów stanu wojennego. Przypomniał, że jego pierwszym wyuczonym zawodem był pilarz po ukończeniu technikum leśnego, a następnie - po okresie nauki i działalności w Konfederacji Polski Niepodległej - rozpoczął studia prawnicze i pracę w zawodzie sędziego.
Zebrani usłyszeli, że decyzja o przyjęciu funkcji ministra sprawiedliwości była - jak mówił - „najtrudniejszą decyzją” w jego życiu, bo wiązała się ze zrzeczeniem się urzędu sędziego po ponad 30 latach pracy na sali rozpraw. Podkreślił, że podjął się tej misji, ponieważ - patrząc z perspektywy praktyka - widzi, jak bardzo obywatele odczuwają przewlekłość postępowań i brak realnej poprawy funkcjonowania sądów.
Duża część spotkania miała formę rozmowy z mieszkańcami. Minister od początku zachęcał do zadawania pytań, zaznaczając, że „najciekawsze na takich spotkaniach są pytania” i że kluczowe jest, aby w Polsce „nauczyć się ze sobą rozmawiać, mając różne poglądy”.
Jednym z pierwszych głosów był dramatyczny apel ojca, który od lat walczy o możliwość kontaktu z dzieckiem i opisywał swoje doświadczenia związane z alimentami, więzieniem i poczuciem bezradności wobec systemu. W odpowiedzi Waldemar Żurek mówił o konieczności zmian w prawie rodzinnym. Zapowiedział dalsze prace nad rozwiązaniami dotyczącymi opieki naprzemiennej, planów wychowawczych i tzw. „nakazu alimentacyjnego”. Podkreślał, że system powinien lepiej chronić zarówno dzieci i rodziców pozbawionych kontaktu, jak i tych, którzy nie otrzymują alimentów. Zwrócił uwagę, że długotrwałe spory rozwodowe i rodzinne niszczą całe rodziny, a dzieci często stają się „zakładnikami” konfliktu.
W trakcie spotkania padło też pytanie o szerzenie ideologii banderowskiej w Polsce i relacje z Ukrainą. Minister nawiązał do historii swojej rodziny, w której jeden z krewnych padł ofiarą rzezi wołyńskiej, ale podkreślił jednocześnie, że Polska i Ukraina mają dziś skomplikowaną, lecz bardzo ważną wspólną przyszłość. Wskazywał na konieczność budowania mądrego sojuszu politycznego i obronnego z Ukrainą przy jednoczesnym zachowaniu pamięci historycznej.
Wielokrotnie powracał temat rosyjskiej propagandy i dezinformacji. Waldemar Żurek mówił o raportach służb dotyczących ataków hybrydowych, działalności farm trolli i zalewie fałszywych treści w sieci. Zasygnalizował, że w Unii Europejskiej trwają prace nad tzw. „tarczą demokratyczną” oraz nad rozwiązaniami, które pozwolą szybciej prostować fake newsy. Zwrócił uwagę, że odpowiedzialność leży nie tylko po stronie państwa, ale również użytkowników internetu, którzy powinni ostrożnie podchodzić do sensacyjnych informacji i nie powielać niesprawdzonych treści.
Mieszkańcy powiatu pytali także wprost o lokalny wymiar sprawiedliwości - działanie sądu rejonowego w Lubaczowie, prokuratury w Lubaczowie i Przemyślu oraz służb dochodzeniowych. Jeden z mieszkańców wskazywał na przewlekłość postępowań, brak reakcji na zawiadomienia i wrażenie, że „zwykły człowiek” pozostaje bez realnego wsparcia. Minister przyznał, że zjawiska takie jak wieloletnie pełnienie funkcji przez te same osoby, budowanie lokalnych układów czy brak kadencyjności prezesów sądów i szefów jednostek prokuratury sprzyjają patologiom. Zapowiedział konsekwentne trzymanie się zasady kadencyjności kierownictw sądów i prokuratur, a tam, gdzie to zasadne, obejmowanie spraw nadzorem prokuratury wyższego szczebla. Zastrzegł jednak, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie może stać się „supersądem”, który w każdej indywidualnej sprawie zastępuje sędziów i prokuratorów, oraz że każda interwencja musi mieć podstawy dowodowe.
Podczas spotkania padło również pytanie o rozliczanie nadużyć z poprzednich lat, w tym działań prokuratorów oskarżanych o wykorzystywanie śledztw do celów politycznych. Waldemar Żurek mówił, że kluczowe jest odróżnienie tych, którzy rzetelnie walczyli z przestępczością, od tych, którzy - jak wskazywał - mogli brać udział w „aresztach wydobywczych” czy długotrwałych śledztwach obliczonych na wywieranie presji. Podkreślił, że część postępowań już się toczy, ale każda odpowiedzialność musi wynikać z konkretnych dowodów, a nie z samej przynależności do określonego obozu.
Nie zabrakło także wątków typowo lokalnych i społecznych. Minister odniósł się do pojawiających się w sieci informacji, jakoby Koła Gospodyń Wiejskich czy jednostki OSP miały tracić sprzęt otrzymany z Funduszu Sprawiedliwości. Zapewnił, że „nie wierzcie w te bajki” i że środki wydawane niezgodnie z przeznaczeniem będą badane, ale nie oznacza to odbierania wyposażenia, które realnie służy mieszkańcom.
Na zakończenie spotkania minister raz jeszcze podkreślił, że jego celem jest „naprawa wymiaru sprawiedliwości od środka” w krótkim czasie, jaki pozostał do kolejnych wyborów, oraz że zamierza - jak mówił - „pracować bardzo ciężko”, jednocześnie podtrzymując bezpośredni kontakt z mieszkańcami także w mniejszych miejscowościach, takich jak Dachnów.
W spotkaniu, obok mieszkańców powiatu lubaczowskiego oraz osób z sąsiednich powiatów, w tym jarosławskiego, udział wzięli również: Poseł na Sejm RP Joanna Frydrych, II Wicewojewoda Podkarpacki Tomasz Lorenc, Burmistrz Miasta i Gminy Cieszanów Zdzisław Zadworny oraz radni z gminy Cieszanów.
Zobaczcie zdjęcia:



https://niezalezna.pl/polityka/onet-wykorzystany-do-zwalczania-opozycji-portal-powolal-sie-na-maila-ktory-nie-istnieje/557739
Zresztą popatrzyłem też na media regionalne Jasła takie w stylu Lubaczowa gdzie roi się od komentarzynloka lnych mieszkańców co znają bardzo.dobrze Panią Poseł. Wielu również w te tłumaczenia Poseł Kurowskiej nie wierzą a znają ją lepiej niż My w Lubaczowie.
Mówisz n, że zapomną. Minister ważnego resortu i rzadko widziane tłumy jak na Lubaczów a u Nas 100 osob to już tłum to nie raz bedzie wspominane.
Minister Żurek jak go zdymisjonują to z tego co wiem mówił, że jak trzeba to podziękuje i tyle. I będzie sobie żył na sędziowskiej emeryturze. Tej z której zrezygnował by być Ministrem Sprawiedliwości .
Rzuca się łatwo oskarżeniami i hjetami. A ja zapytam. Pokaż skoro takie kalumnie rzucasz?
Nie zmienia to tego, ze z powiatu lubaczowskiego byla ponad setka ludzi a jak zapewne wiesz takie spotkania w Lubaczowie i to związane ze spotkania z politykami przyciągają 40-50 osób.
Zresztą to, że taka grupa przyjechała to tylko pokazuje, ze ludzie szli bo chcieli a nie ich przymuszano jak na pisowskich. Jakoś nie slyszałem by ktoś na tym spotkaniu w Dachnowie był z przymusu.
Wiem, że antyfonie rządu szukają jakiegoś wytłumaczenia tyłu osób na spotkaniu by jakoś usprawiedliwia wnerwienie, że im się udało, ale cóż. Wlasnie to pokazuje jak warto było zrobić to spotkanie 😉
Powiem wam fajnopolacy ❤️
Autorytetem pana szanownego ministra sprawiedliwości Żurka jest pan Frasyniuk lider walki o praworządność.
Co ty porównujesz regularne spotkania pamułowej z przyjazdem ministra sprawiedliwości , który pojawia się pewnie raz na kilkadziesiąt lat w naszym regionie, no ale czego można się spodziewać po tobie? raczej nie obiektywizmu, no i od teraz już wiem, że chyba występują u ciebie problemy z liczeniem, na Czarnku było około 140-150 osób, są zdjęcia i każdy może to sam zweryfikować. Jak chcesz siać dezinformację, to chociaż rób to w taki sposób, żeby nikt cię nie złapał za rękę, bo póki co, to się kompromitujesz.
Kolejna rzecz. Fakty masz krótka pamięć. Minister Żurek nie jest rzadko w naszych terenach. Był ze dwa arazh na Cieszanów Rock Festiwal a także ze 2 lata temu w Lubaczowie miał otwarte spotkanie, wiec Lubaczów nie jest mu obcy i nie jest po prostu kolejnym punktem na trasie jak dla Czarnka czy Objatka.
Nie wiem więc, gdzie Żurek według ciebie „wygrywa”, może w bierki? To, że do małej sali upchasz dużo osób, nie oznacza, że jest ich więcej niż w dużej sali. Poczytaj sobie o złudzeniu delboeufa, to może to zrozumiesz.
Po drugie, oprócz liczenia widzę, że pojawia się też problem z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałem wyraźnie: „z przyjazdem ministra sprawiedliwości ”. Od kiedy pan Żurek jest ministrem sprawiedliwości ? O ile pamiętam, dopiero od lipca 2025 roku, dobrze pamiętam? Przypomnij sobie, ile było osób, gdy przyjechał Pan Żurek, gdy jeszcze nie był ministrem sprawiedliwości :)
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/klamstwa-ziobrystow-w-sprawie-krecenia-funduszem-sprawiedliwosci-ujawniamy-dowody/44eyls9?utm_campaign=cb#pco Bożydar coCi xhyba nie pykło. Zafzucasz komuś klamstwo a sam powielileś klamstwo PiS, że niby takiego e-maila Kurowskiej nie było. No cóż. Teraz ziobryśxi na prawo i lewo kłamie bo nie mają nic do stracenia.