fot. Krystian Kłysewicz
Prawie 120 kilometrów, cztery wieże widokowe, słońce, deszcz, błoto i ogromna dawka pozytywnej energii - tak w skrócie można podsumować dwudniową wyprawę rowerową „Rowerowe Roztocze – śladami 4 wież", zorganizowaną przez Zdrojową Grupę Rowerową pod patronatem Stowarzyszenia Przystanek Horyniec.
Jesień w pełnej krasie - z pogodowymi zwrotami akcji
Pierwszy dzień wyprawy rozpoczął się w słonecznej aurze i w otoczeniu złotych barw jesieni. Rowerzyści na rozgrzewkę zdobyli pierwszą wieżę widokową w Horyńcu-Zdroju, a następnie przez klimatyczną aleję lipową w Hucie Kryształowej i zabytkowy cmentarz w Sieniawce dotarli do kolejnej - w Borowej Górze.
Po drodze odwiedzili również obserwatorium astronomiczne w Tymcach, po czym – już w towarzystwie rzęsistego deszczu – dojechali do Cieszanowa. Tam czekał na nich zasłużony odpoczynek i gorący posiłek w restauracji The Ballroom, który pozwolił choć trochę wysuszyć ubrania i rozgrzać się po intensywnym przejeździe.
Wieczór uczestnicy spędzili w Domu Rekolekcyjnym w Werchracie, gdzie zostali serdecznie przyjęci i ugoszczeni przez gospodarzy. Ciepły posiłek, ciepłe mury i jeszcze cieplejsza atmosfera dodały sił przed kolejnym dniem wyprawy.
A że sama jazda to nie wszystko — wieczorem pojawił się też akcent rozrywkowy. Dzięki Krystianowi Kłysewiczowi i wsparciu Dragon – Horyniecki Klub Gier Planszowych uczestnicy wzięli udział w teleturnieju „Na ile ogarniasz?", który dostarczył mnóstwo śmiechu i pozytywnej rywalizacji.
Drugi dzień — słońce, widoki i ostatnie wieże
Niedziela przywitała uczestników piękną pogodą i promieniami słońca. Po pysznym śniadaniu rowerzyści wyruszyli w dalszą trasę, odwiedzając Jaskinię Diabelską i Wolę Wielką. W Cieszanowie, dzięki uprzejmości właściciela Resto & Pizza Valentino Narol, mogli zjeść drugie śniadanie - lokal został otwarty specjalnie dla nich, za co uczestnicy dziękowali serdecznie Maciejowi, również zapalonemu rowerzyście.
Z pełnymi brzuchami grupa wyruszyła po ostatnią wieżę - w Jędrzejówce, zamykając w ten sposób trasę Szlaku 4 Wież Roztocza. Powrót do Horyńca poprowadził przez leśne drogi, zabytkowy cmentarz w Starej Hucie oraz malowniczy wodospad w Polance.
Wspólna trasa, wspólne emocje
W sumie uczestnicy pokonali prawie 120 kilometrów, co - biorąc pod uwagę warunki pogodowe - było nie lada wyzwaniem. W nagrodę za udział każdy otrzymał przewodnik rowerowy po Podkarpaciu oraz pamiątkowy magnes na lodówkę.
Szczególne podziękowania organizatorzy kierują do Wójta Gminy Horyniec-Zdrój Roberta Serkisa, za wsparcie techniczne i udostępnienie busa, który pełnił rolę zabezpieczenia i transportu bagaży.
– To wydarzenie to coś więcej niż tylko rowerowy przejazd. To pokaz, że wspólna pasja i lokalna energia potrafią łączyć ludzi i budować społeczność – podsumowują organizatorzy.
Projekt z mocą
Wyprawa rowerowa „Rowerowe Roztocze – śladami 4 wież" została zrealizowana w ramach programu Podkarpacka Moc Małych Społeczności, którego celem jest wspieranie lokalnych inicjatyw, integracja i aktywizacja społeczności.
Zadanie „Rowerowe Roztocze – śladami 4 wież" zostało sfinansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Wsparcia Organizacji Pozarządowych Moc Małych Społeczności. Realizatorem zadania jest Grupa Nieformalna Zdrojowa Grupa Rowerowa pod patronatem Stowarzyszenia Przystanek Horyniec.
Już wkrótce uczestnicy wydarzenia, a także wszyscy miłośnicy dwóch kółek, będą mogli skorzystać z opracowanego szlaku 4 wież, zawierającego propozycje tras, miejsc noclegowych, punktów gastronomicznych i atrakcji turystycznych. To świetna okazja, by samemu przeżyć taką przygodę!
Zobaczcie zdjęcia fot. Krystian Kłysewicz

