Zmarły Mariusz Smokro z synkiem
Rodzina i bliscy proszą o wsparcie w sprowadzeniu do Polski ciała Mariusza Skomro, 36-letniego mieszkańca Cieszanów, który nagle zmarł w Holandii, gdzie pracował.
Mężczyzna zasłabł w łazience. Pomimo interwencji holenderskich służb ratunkowych jego życia nie udało się uratować. 36-letni Mariusz Skomro osierocił 4-letniego syna.
Najbliżsi chcą jak najszybciej sprowadzić ciało Mariusza do Polski, aby mógł zostać pochowany w rodzinnej miejscowości. Wiąże się to jednak z wysokimi kosztami. Sam transport z Holandii do Polski to wydatek rzędu 10 700 zł. Dodatkowo naliczane są opłaty za przechowywanie ciała w tamtejszej kostnicy, które rosną z każdą godziną.
Rodzina znalazła się w trudnej sytuacji finansowej i nie jest w stanie w krótkim czasie samodzielnie pokryć wszystkich kosztów związanych z transportem i formalnościami. W związku z tym uruchomiono zbiórkę środków, które w całości mają zostać przeznaczone na sprowadzenie ciała zmarłego do kraju.
Apel o pomoc wystosowała siostra zmarłego, Monika Plezia.


I dla tego nie mogę pojąć dla czego osoby wyjeżdżając za granicę nie ubezpieczają sie!!! Takie ubezpieczenie nie kosztuje krocie !