Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Historia pałacu w Rudzie Różanieckiej. Część III: Życie codzienne w pałacu

Wprawdzie Baron w Wiedniu posiadał kilka kamienic to jednak główną rezydencją był pałac w Rudzie Różanieckiej. Tutaj też niemal stale przebywała cała jego rodzina. Do obsługi pałacu Baron posiadał służbę: kucharzy, pokojówki, guwernerki, administratorów. Kuchnia, gdzie głównym kucharzem był Błażej Ważny przygotowywała posiłki dla trzech stołów.

Wśród nich wyżsi oficerowie, z generałem Wacławem Scaevolą-Wieczorkiewiczem. Był on oddanym przyjacielem rodziny Wattmana. Na zdjęciu poniżej generał ze Zdzisławem Avenarius przy partyjce w karty.

W zależności od pory roku, pogody i zestawu gości wybierano odpowiedni rozkład dnia. Raz była to gra w tenisa, przejażdżki konne, innym razem tańce lub polowania lub relaks na tarasach. Szczególnie bogaty program miały wyjątkowo często, zwłaszcza w sezonie zimowym polowania. Wówczas to angażowana była, jako naganiacze, liczna grupa młodych chłopaków ze ze wsi, którzy przy pomocy kołatek, idąc tyralierą, wypłaszali zwierzynę. Po polowaniu odbywało się ognisko w lesie, konsumpcja bigosu z dziczyzny muzyka i wspólne śpiewy nieraz zakrapiane trunkami.

Pałac zawsze tonął w kwiatach. Specjalnie w tym celu zatrudniony pracownik pielęgnował kwietnik zasadzał je wciąż nowymi rodzajami róż i krzewów. W tym celu wysyłane były również dziewczyny ze wsi. Wędrowały one w pola nad stawy, łąk aby do pałacu dostarczać bogaty i ciekawy zestaw kwiatów. Bardzo popularna była gra w tenisa. Gustowali w niej szczególnie goście, którzy do Barona przybywali z Wiednia. Kort tenisowy już od wczesnej wiosny do późnej jesieni tętnił życiem. Tej grze kibicowali młodzi chłopcy ze wsi ,którym czasem udawało się zarobić parę groszy za podawanie piłek.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0

10000 Pozostało znaków