Pogoń-Sokół II w finale Pucharu Polski! Rezerwy pokonały JKS Jarosław
fot. Akademia Piłkarska Pogoń-Sokół Lubaczów
Rezerwy Pogoni-Sokoła Lubaczów pokonały JKS Jarosław i zameldowały się w finale Pucharu Polski na szczeblu okręgu jarosławskiego. Lubaczowianie wzięli tym samym sportowy rewanż za sobotnią porażkę pierwszej drużyny Pogoni-Sokoła z tym samym rywalem.
JKS przystąpił do półfinału w mocno zmienionym składzie. W porównaniu z sobotnim spotkaniem z pierwszą drużyną Pogoni-Sokoła w wyjściowej jedenastce jarosławian doszło aż do siedmiu zmian.
Pierwsza bramka padła w 19. minucie. Pogoń przeprowadziła dobrą, zespołową akcję prawą stroną boiska. Gabriel Sieprawski i Ewan Dworak rozegrali piłkę, po czym Marcel Masar uderzył w słupek. Do odbitej futbolówki najszybciej dopadł Alan Romaniszyn i skuteczną dobitką otworzył wynik spotkania.
JKS mógł odpowiedzieć niemal natychmiast. Goście trafili nawet do siatki, jednak sędzia asystent podniósł chorągiewkę i gol nie został uznany z powodu spalonego. Chwilę później jarosławianie ponownie znaleźli się w bardzo dobrej sytuacji, ale ich napastnik skiksował i nie trafił w bramkę.
Niewykorzystane okazje szybko się zemściły. W 27. minucie Marcel Masar otrzymał podanie ze środkowej części boiska, wyszedł sam na sam z bramkarzem i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie na 2:0.
Jeszcze przed przerwą JKS ponownie był blisko gola, ale piłka po jednym ze strzałów zatrzymała się na poprzeczce. Zamiast trafienia kontaktowego padła jednak trzecia bramka dla gospodarzy. Kamil Ausfeld minął rywala przed bramką i precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał golkipera JKS-u. Do szatni lubaczowianie schodzili więc z prowadzeniem 3:0.
JKS całkowicie przejął inicjatywę
Po zmianie stron obraz spotkania zmienił się diametralnie. Trener JKS-u wprowadził kilku zawodników z ławki rezerwowych, a goście zdecydowanie podkręcili tempo. Przez długie fragmenty gra toczyła się w okolicach pola karnego gospodarzy, którzy zostali zepchnięci do defensywy.
W 65. minucie przewaga JKS-u przyniosła efekt. Po składnej, zespołowej akcji jarosławianie zdobyli bramkę na 3:1.
Zaledwie dwie minuty później mogli jeszcze bardziej zmniejszyć straty. Najpierw po jednej z prób piłka zatrzymała się na słupku, a po rzucie rożnym kolejne uderzenie trafiło w poprzeczkę.
JKS napierał dalej, ale brakowało mu skuteczności, a w kilku sytuacjach również szczęścia. Na drodze gości stawał też bardzo dobrze dysponowany Igor Matoga, który kilkukrotnie zatrzymywał próby zawodników z Jarosławia i pomógł Pogoni przetrwać najtrudniejszy fragment spotkania.
Mimo wyraźnej przewagi po przerwie JKS nie zdołał już odwrócić losów meczu. Rezerwy Pogoni-Sokoła utrzymały korzystny wynik i wywalczyły awans do finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu jarosławskiego.
Teraz lubaczowianie czekają na rozstrzygnięcie drugiego półfinału. 14 października pierwsza drużyna Pogoni-Sokoła zagra z Sokołem Sieniawa. Jeśli również awansuje, w finale dojdzie do bardzo ciekawego, lubaczowskiego pojedynku dwóch zespołów jednego klubu.
Pogoń-Sokół II Lubaczów – JKS Jarosław 3:1
Bramki dla Pogoni-Sokoła II: Alan Romaniszyn, Marcel Masar, Kamil Ausfeld.
NAJNOWSZE INFORMACJE
No More Articles

