Fryzjerzy z Lubaczowa i Cieszanowa dla WOŚP i przeciw przemocy

W niedzielę, 11 stycznia, salony fryzjerskie Marii Szul oraz Jolanty Hypiak z Lubaczowa, a także salon Evolution z Cieszanowa pracować będą na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tego dnia fryzjerzy poruszą też trudny temat przemocy wobec dzieci, a pomoże w tym maskotka akcji - pluszowy Nomek.  

Zasady zbiórki są proste: do lubaczowskich salonów przy ul. Sienkiewicza 16 (Maria Szul) i Kościuszki 12 (Jolanta Hypiak) lub salonu przy ul. Skorupki 1/3 w Cieszanowie, przyjść w niedzielę może każdy, by poddać się dowolnemu zabiegowi - strzyżeniu, koloryzacji, pielęgnacji czy zwykłemu czesaniu. Fryzjerzy tego dnia pracować będą charytatywnie na rzecz Orkiestry, a ich klienci bezpośrednio zasilą orkiestrową puszkę - skarbnicę stacjonarną, znajdującą się w salonie.

Pieniądze trafią na wspólne konto wszystkich 110 salonów fryzjerskich grających w 23. Finale WOŚP, a zorganizowanych przez kosmetyczną markę Kemon. Ile łącznie uda się zabrać fryzjerom w tym roku, już w niedzielny wieczór przekonają się widzowie telewizyjnego studia Orkiestry.

Tematem przewodnim fryzjerskiej akcji będzie sprzeciw i reakcja na przemoc wobec dzieci. W salonach fryzjerskich klienci znajdą udostępnione przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka materiały edukacyjne na ten temat. Symboliczna jest także maskotka akcji, pluszowy chłopiec o imieniu Nomek, w tym roku opatrzony plasterkiem i bandażem. To nawiązanie do „Historii Misia”, czyli kampanii społecznej WOŚP nt. przemocy względem najmłodszych.  

- Odwiedzajcie zaprzyjaźnione z nami salony fryzjerskie! Zmieniajcie swój wygląd, uśmiechajcie się często i bawcie się dobrze. A przemocy wobec dzieci powiedzmy wspólnie i zdecydowanie: nie!  –  mówi Jurek Owsiak.

Tegoroczny Finał WOŚP jest już dziesiątym, w którym udział biorą fryzjerzy zorganizowani przez markę Kemon. Do tej pory udało się im zebrać i przekazać na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ponad milion dwieście tysięcy złotych.

{flike}